Lokata bankowa nie zawsze da zysk

Lokata bankowa kojarzy się z czymś trwałym, stabilnym, pewnym, przynoszącym zyski. Pewne jak w banku. Okazuje się, że w określonych warunkach ekonomicznych zysk z lokaty może być realnie ujemy. Przyczyna? Inflacja.

Pieniądze są warte tyle, ile za nie można kupić. Jeżeli za kwotę 100 zł możesz kupić komputer osobisty, to znaczy, że 100 zł jest wartościowe. Jeżeli jednak w danych okolicznościach przyrody za wspomniane 100 zł możesz kupić tylko kilogram ziemniaków, to sprawa wygląda już dużo gorzej. Spadek wartości pieniądza w czasie określa inflacja. Dla przykładu wskaźnik inflacji na poziomie 10% rocznie oznacza, żę w ciągu 12 miesięcy za te same 100 zł będzie mógł kupić średnio biorąc o 10% towarów mniej. Czyli powiedzmy, że już nie 1 kilogram ziemniaków tylko 900 gram.

Jak sprawa inflacji ma się do zysków z lokat? Ono jest istotna. Jeżeli bowiem wyobrazimy sobie, że zysk z lokaty bankowej po odjęciu podatku (podatki płacić trzeba) jest niższy aniżeli wskaźnik spadku wartości pieniądza w czasie, to realnie lokata przyniosła stratę, a nie zysk. Chociaż na Twoim rachunku bank zaksięguje wypłatę z odsetek z lokaty to cała suma wraz z lokatą będzie realnie mniej warta niż w momencie jej zakładania.

W momencie zakładania lokaty bankowej umawiasz się z bankiem na określoną stawkę oprocentowania. Powiedzmy przykładowo 10% rocznie. Stawka nie zmieni się przez okres trwania lokaty. Natomiast w międzyczasie wskaźnik zmiany cen może fluktuować. Inflację mierzy się bowiem wstecz. To znaczy GUS podaje co miesiąc jak zmieniły się ceny poszczególnych dóbr. Uśrednia wskaźnik na podstawie przyjętego szablonu i podaje co się wydarzyło. Precyzyjnie nie da się przewidzieć co się z kolei wydarzy w przyszłości, więc jest to pewna niewiadoma. Może więc się zdarzyć tak, że lokata realnie przyniesie stratę a nie zysk.

Comments

Brak komentarzy.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.