Inflacja zżera zyski
Tak się składa, że klienci powoli tracą zainteresowanie rynkiem lokat na rzecz kont oszczędnościowych, które umówmy się też nie są najwyżej oprocentowane. Ale nie tylko oprocentowanie lokat sprawia, że jest teraz dość niskie zapotrzebowanie na ten produkt, ale również wysoka inflacja, która w listopadzie wyniosło 4,5%. Resort gospodarki poinformował, że inflacja w grudni wyniosła 4,8%. W związku z czym większość lokat nie przyniosła spodziewanych zysków, a nawet odnotowano straty. Mimo to grudzień
przyniósł promocyjne oferty na czołowych pozycjach. Było to skutkiem pojawienia się na rynku nowego gracza, coraz większej presji na banki, aby się dokapitalizowały oraz planowanymi przez rząd zmianami w sposobie naliczania podatku Belki. „Lokaty jednodniowe od dawna plasowały się niżej niż najlepsze konta oszczędnościowe. W tym miesiącu nastąpiła radykalna zmiana. Na pierwszą pozycję wskoczyła oferta nowego banku BGŻ Optima. Jest to internetowa odnoga BGŻ a więc lokaty zakładane w nowym banku są objęte gwarancjami BFG. Lokata dzienna w BGŻ Optima oprocentowana jest na 6,48% i odstawia konkurencję o dobrych parę punktów procentowych. Jest to idealna propozycja dla wszystkich tych, dla których szybki dostęp do oszczędności to podstawa a jednocześnie szukają możliwie wysokich profitów na lokacie” – napisał na swych stronach jeden z portali finansowych. Tymczasem najczęściej klienci tego rynku nadal też wybierają lokaty jednodniowe, ponieważ dzienna kapitalizacja odsetek pozwala na uniknięcie podatku od zysku. Pozostałe lokaty już niekoniecznie cieszą się zainteresowaniem klientów, a szczególnie lokaty długoterminowe, ponieważ nikt nie chce na tak długo zamrażać swoich środków finansowych. Najczęściej zainteresowanie klientów tego rynku zwykle kończy się na lokatach 1, 2, 3 miesięcznych z dzienną kapitalizacja odsetek. Jeszcze z dzienną kapitalizacja odsetek, ponieważ już niedługo zostaną one zlikwidowane.
- Dlatego coraz częściej i z powodzeniem z lokatami bankowymi zaczynają konkurować konta bankowe, chociaż oprocentowanie ich również nie powala na kolana. Bankom niestety nie zależy na rynku lokat bankowych, ponieważ mają pieniądze. Jak stwierdził jeden z analityków banki mają wolne środki, a świadczy o tym chociażby ich udział w aukcjach krótkoterminowych papierów wartościowych organizowanych przez NBP, a także współczynniku ich wypłacalności. Przypomnijmy, że prawnie chroniony próg wynosi 8%, tymczasem aktualny współczynnik wypłacalności banków osiągnął prawie 14%. Ale to było dawno teraz mamy kryzys i wypłacalność banków jest o wiele mniejsza. Między innymi dlatego są naciski na zwiększenie kapitału banków – powiedział jeden z klientów tego rynku

Comments
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz